Poland is beautiful

poloninaTak zatytułowali autorzy piekny film o Polsce. Piękny, bo zaczyna się i kończy na Bieszczadach.

Pokazany jest w nim także Słowiński Park Narodowy, Białka Tatrzańska, miasto Gdańsk, Przełom Wisłoka – Rymanów, Zalew Krasnobród, miasto Rzeszów… Ale Połonina Wetlińska i Bieszczady od 2min. 40 sec. filmu to istny czad.

Gratulacje dla autorów filmu Agencji Bogdaniewicz, która podkreśla że film nie jest komercyjny, został wykonany zupełnie za darmo.

Lubimy i Udostępniamy!

 

Ciekawostka z Bieszczad: Ruska Bania

BaniaKorzystanie z bani rosyjskiej przynosi nieocenione korzyści dla organizmu.

Już jedna wizyta w bani poprawia samopoczucie i odpręża. Jednocześnie daje potężny zastrzyk energii i pozwala na szybką regenerację.

Systematyczne korzystanie z bani rosyjskiej niweluje zmęczenie, poprawia koncentrację i zwiększa odporność organizmu na stres. Wpływa dobroczynnie na układ krążenia, układ oddechowy, łagodzi bóle mięśni i stawów, wzmacnia odporność, wspomaga usuwanie toksyn z organizmu i sprzyja odchudzaniu.

Temperatura i wilgotność w łaźni rosyjskiej różnią się znacząco od tych, jakie panują np. w klasycznej saunie suchej, czy saunie parowej.

Średnia wilgotność powietrza w łaźni rosyjskiej wynosi 25-50%, czyli znacznie więcej niż w przypadku sauny suchej (ok. 10%). Tak wysoką wilgotność utrzymuje się poprzez polewanie rozgrzanych kamieni wodą. Temperatura w łaźni wynosi około 80-100ºC. Możliwe jest jej podwyższenie nawet do 110ºC, lecz przy niższej wilgotności względnej powietrza.

Dzięki optymalnie dobranym parametrom wilgotności i temperatury możliwe jest efektywne usuwanie toksyn przez skórę. W takich warunkach unika się nieprzyjemnych skutków ubocznych, takich jak np. skurcz naczyń krwionośnych, gwałtowne przyspieszenie bicia serca, uczucie osłabienia.

Nieodzownym elementem rytuału korzystania z bani rosyjskiej jest masaż witkami, czyli delikatne „biczowanie” ulistnionymi gałązkami brzozowymi lub dębowymi.

Masaż ten poprawia ukrwienie ciała, przez co przyczynia się do przyspieszenia procesu oczyszczania organizmu z toksyn . Dzięki zawartym w witkach substancjom biologicznie aktywnym uzyskuje się dodatkowy efekt leczniczy i aromaterapeutyczny.

Bieszczady in Summer

klysiewiczNa początku padł pomysł, że będą to Tatry. Wiele czynników przeważyło jednak, że pojechaliśmy w Bieszczady wspomianają Bracia Kłysiewiczowie.

Jeśli chodzi o wybór szczytów, na które weszliśmy i filmowaliśmy, to duże znaczenie dla nas miał czas potrzebny na wejście na szczyt. M.in. musieliśmy walczyć z czasem ze względu na moją pracę i czas potrzebny na dojazd w Bieszczady.

Efekt pracy Marcina i Krystiana poniżej:

 

Ciekawostka: nazwy Bieszczady używa się zwykle w Polsce jako synonimu polskich Bieszczadów (które są jedynie częścią Bieszczadów Zachodnich). ‘Bieszczad’ i ‘Beskid’ były od wieków określeniem gór oddzielających Polskę i Ruś od Węgier.

Etymologia wyrazów ‘Bieszczad’ i ‘Beskid’ jest niejasna, czasem wywodzi się te słowa od trackiego ludu Bessów, których obecność na północ od Karpat odnotował Ptolemeusz.

Karol Dobrowolski w 1938 objaśnił toponimię ‘Beskidu’ i ‘Bieszczadu’ na tle nazewnictwa bałkańskiego łącząc ją z albańską nazwą terenową bjeska, bjeske oznaczającą halę górską, łąkę lub pastwisko. Za etymologią germańską Jan Michał Rozwadowski w 1914 wywiódł wyraz ‘Bieszczad’ z gwar środkowo-dolno-niemieckich od beshêt, beskēt – geograficzny “przedział lub rozdział wód”.

Niesamowity film o Zimie w Bieszczadach

pozegnanie zimy Dwóch braci Marcin i Krystian Kłysewicz wybrało się w Bieszczady aby zrobić pierwszy film timelapsowy.

Współpraca przebiegła wzorowo, a widoki jakie udało im się uchwycić tak spodobały się publiczności w internecie że postanowili wrócić tam jeszcze trzy razy …

Zapoznajcie się z ich pasją (['_trackEvent','outbound-article','http://bieszczady.klysewicz.pl']);">TUTAJ!

Zima to największe wyzwanie … ponad 100 godzin w terenie! Pogoda nie dopisywała. Podczas całej wyprawy padał deszcz, było mglisto, a piękne słońce pokazało się w ostatniej chwili pobytu!

 Panowie Wielkie Dzięki za ten film!

 

1958 Życie wraca w Bieszczady ;)

pobutkaBieszczady – kraina sinych mgieł, zimnych porwistych wiatrów, niekończących się bezdroży. Dziesiątkami kilometrów ciągną się tutaj bukowe i jodłowe lasy.

16 mln metrów sześciennych drewna tkwi w bieszczadzkich nieprzebytych puszczach. Miliony dolarów, bezcenny towar eksportowy, deficytowy surowiec dla przemysłu.

Przez wszystkie powojenne lata świt nie zastawał tutaj nikogo oprócz borsuków, wilków i żmiji. Latem ’58 roku pojawili się pierwsi mieszkańcy tej ziemi … nie czekały tu na nich malowane sielanki. Nie było tu miejsca dla lipnych przodowników, obiboków i krzykaczy …

Trochę dłużyzna (8min.) ale warto :)

Uwaga na misia w Bieszczadach

bearProszę państwa, oto miś. Miś jest bardzo grzeczny dziś, Chętnie państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda. (Jan Brzechwa)

Podziękowania dla autora filmu: Damiana Olawskiego. Więcej na (['_trackEvent','outbound-article','http://www.damianolawski.pl']);">www.damianolawski.pl

NIEDŹWIEDŹ

Proszę państwa, oto miś.
Miś jest bardzo grzeczny dziś,
Chętnie państwu łapę poda.
Nie chce podać? A to szkoda.

Bieszczady dzikie i gościnne zapraszają

bieszczady zapraszajaWarto tu wypoczywać bo region ten jest atrakcyjny turystycznie i kulutowo.

Można spotkać tu wielu miłośników jednodniowych wycieczek. Drepczący po szlakach najczęściej chcą się wdrapać na Tarnicę (najwyższy szczyt Bieszczadów), Małą Rawkę i Wielka Rawkę, lub Połoninę Caryńska i Wetlińska.

Na popularność regionu wpływa jego dzikość, a jednocześnie atrakcyjna infrastruktura tzn. łatwy dostęp. Niemniej jednak będąc tam, nie zdziwcie się jak poczujecie się „jak na końcu świata ” …

Bieszczady to doskonałe miejsce do kontemplacji natury, spokojnego wypoczynku… raj dla miłośników gór .

Piękne góry przyciągają, ponieważ to wciąż dzika kraina, aczkolwiek z:

  • - dobrze oznakowynymi szlakami turystycznymi
  • - różnorodnością tras: łatwych i średniotrudnych i trudnych
  • - zmieniającą się przyrodą wraz z sezonami: każdy sezon jest inny!
  • - dobrą bazą turystyczną

Bobry dają czadu w Bieszczadach

(['_trackEvent','outbound-article','http://weremien.pl']);">beaverDo jesieni 1998 roku w Bieszczadach wypuszczono około 120 bobrów. Większość z nich przystosowała się do ciężkich warunków. Wcześniej niż bobry na nizinach przygotowują zapasy na zimę, budują więcej tam, nieźle znoszą wysokie stany wód na wiosnę. Ich potencjalni wrogowie – wilki i rysie, których w Bieszczadach jest sporo – na razie wolą sarny i jelenie.

Szybko dały się zauważyć zmiany wywoływane przez inżynierską działalność bobrów. Nawet najbardziej zdewastowane miejsca zazieleniły się, woda w strumieniach płynęła spokojniej – nie rwała jak dawniej brzegów. Na stawach bobrowych można było wieczorem zauważyć żerujące kaczki. A wiosną ogłuszający rechot żab rozbrzmiewał w całej okolicy. Bobry wypuszczone na podsuszonych torfowiskach wstrzymały ich zarastanie i stepowienie, blokując stare kanały melioracyjne. Wysychające zwykle w lecie leniwe leśne potoczki dzięki bobrom utrzymały wodę tak potrzebną kijankom i rybom.

Nad bobrowymi stawami zwiększony dostęp światła do niższych warstw lasu i stały, podwyższony poziom wody sprzyja rozrostowi krzewów i roślinności zielnej. Pojawiają się gatunki typowe dla terenów bagiennych i podmokłych. Zmiany w roślinności sprzyjają również samym bobrom, które chętnie jedzą młode pędy odrastające ze ściętych pni, a w lecie wybujałą roślinność zielną i wodną. Wygląda na to, że prowadzą ogródek na własne potrzeby!

Zobacz więcej na:

(['_trackEvent','outbound-article','http://archiwum.wiz.pl']);">BÓBR – UTALENTOWANY INŻYNIER WŚRÓD ZWIERZĄT – PRZYWRACA BIESZCZADZKIEJ PRZYRODZIE UTRACONE BOGACTWO.